Pomiń polecenia Wstążki
Przeskocz do głównej zawartości
Przeskocz do głównego menu
Nawiguj w górę
Logowanie
 

 2015/2016

 

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016

 

Gośćmi uroczystości, która odbyła się 2 października 2015 roku, byli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, a także metropolita warszawski ksiądz kardynał Kazimierza Nycz. 
Do SGH napłynęło wiele listów gratulacyjnych, niektóre z nich zostały odczytane przez przedstawicieli władz państwowych. List od Prezydenta RP odczytał Zdzisław Sokal, doradca prezydenta RP. List od Ministra Finansów, odczytała dr Dorota Podedworna-Tarnowska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, prodziekan Studium Magisterskiego SGH. Gratulacje Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz odczytał jej zastępca, pan Michał Olszewski. 

Inaugurację otworzyło przemówienie Jego Magnificencji Rektora prof. Tomasza Szapiro.

Po wystąpieniu inauguracyjnym rektora Tomasza Szapiro odbyła się uroczysta symboliczna immatrykulacja studentów pierwszego roku – poprowadził ją prof. Piotr Ostaszewski, prorektor ds. dydaktyki i studentów i prof. Marek Gruszczyński, prorektor ds. nauki
Zgodnie z tradycją wręczono listy gratulacyjne absolwentom SGH z okazji 50-lecia ich immatrykulacji.

Wykład inauguracyjny „Zrozumieć zmianę demograficzną w Europie” wygłosiła prof. Irena E. Kotowska.

Uroczystość uświetnił występ Chóru SGH, który oprócz tradycyjnych pieśni Gaudeamus Igitur i Gaude Mater Polonia wykonał także Odę do Radości i The Lion Sleeps Tonight, z repertuaru grupy The Evening Birds.

 
Przedstawiamy władze akademickie Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie
w roku akademickim 2015/2016    
 
Rektor              prof. Tomasz Szapiro
Prorektorzy    prof. Marek Bryx                   
                          prof. Marek Gruszczyński                   
                          prof. Piotr Ostaszewski
 
Dziekani
    
prof. Joanna Plebaniak - dziekan Kolegium Analiz Ekonomicznych
prof. Joachim Osiński - dziekan Kolegium Ekonomiczno-Społecznego
prof. Adam Budnikowski - dziekan Kolegium Gospodarki Światowej
prof. Roman Sobiecki - dziekan Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie
prof. Ryszard Bartkowiak - dziekan Kolegium Zarządzania i Finansów
prof. Wojciech Morawski - dziekan Studium Licencjackiego
prof. Magdalena Kachniewska - dziekan Studium Magisterskiego
 


Inauguracja roku akademickiego 2015/2016. Przed inauguracją. Od lewej: JM Rektor prof. Tomasz Szapiro, prof. Marek Gruszczyński - prorektor, prof. Piotr Ostaszewski - prorektor

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016. Goście i społeczność akademicka

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016.

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016. Goście i społeczność akademicka

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016.

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016. Przemawia JM Rektor prof. Tomasz Szapiro

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016. Goście i społeczność akademicka

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016. Przemawia Zdzisław Sokal, doradca prezydenta RP

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016. Przemawia dr Dorota Podedworna-Tarnowska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016. Immatrykulacja

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016. Immatrykulacja

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016. List z okazji 50-lecia immatrykulacji odbiera dr Henryk Bąk

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016. List z okazji 50-lecia immatrykulacji odbiera prof. Irena E. Kotowska

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016. Przemawia Wiesław Rozłucki, były prezes Giełdy Papierów Wartościowych, który odebrał list z okazji 50-lecia immatrykulacji

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016. Wykład inauguracyjny wygłasza prof. Irena E. Kotowska

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016.

fot. Maciej Górski
 
 

Przemówienie JM Rektora prof. Tomasza Szapiro
wygłoszone podczas inauguracji roku akademickiego 2015/2016 w dniu 2 październiaka 2015 roku

 
Dostojni Goście, Szanowni Państwo,
Drogie Studentki i Doktorantki,
Drodzy Studenci i Doktoranci,
Drodzy Absolwenci, spotykający się z nami tu i za pomocą internetu,

Naturalne pytanie w chwili inauguracji to pytanie: co nas w najbliższej przyszłości czeka? Drąży ono pracowników, studentów roku pierwszego i odbywających kolejny rok studiów. Wybiegnijmy więc w przyszłość.
Od wielu dekad nowy rok akademicki jest wyznaczony przez rytm studiowania – na przemian semestry wykładów i ćwiczeń przedzielone sesjami, feriami i wakacjami. W ten rytm wplecione będą ważne wydarzenia. Za dziesięć dni – nadanie doktoratu honoris causa wybitnemu uczonemu i wielkiemu przyjacielowi uczelni, Edwardowi Altmanowi. W listopadzie graduacja – wręczenie dyplomów ukończenia studiów pierwszego i drugiego stopnia, w grudniu spotkanie świąteczne, w kwietniu Święto SGH – wręczenie dyplomów doktorom oraz doktorom habilitowanym i kulminacja obchodów naszej 110. rocznicy. I jeszcze kwietniowy bieg SGH, majowe studenckie Juwenalia – nasze uczelniane i warszawskie. A za dwanaście miesięcy Zjazd Absolwentów SGH – ten najważniejszy, organizowany raz na 10 lat, co zastrzeżone jest w naszym Statucie.

W ten rytm i odświętne wydarzenia wpleciona jest praca badawcza i udział w projektach naukowych i eksperckich. To lektury artykułów, prezentowanie na seminariach kolegom własnych pomysłów, a potem pierwszych prób ich realizacji, wystąpienia konferencyjne, opracowywanie recenzji i poprawianie zrecenzowanych artykułów, pisanie rozpraw i monografii, obrony prac na stopień, pisanie projektów badań i staranie się o środki na ich sfinansowanie. Jakże często konieczne jest także dorabianie.

Rodzi się pytanie czy w tym uporządkowanym kieracie cokolwiek może się dziać? Czy cokolwiek może się zmienić? Czy jest miejsce na coś własnego? Czy może zmienić się instytucja? Wzorce postępowań? Terror pozadydaktycznych i pozanaukowych obowiązków i zajęć zabijających nasze pasje? A uczelnia – jaką ma szansę na rozwój?

Przyjrzyjmy się więc naszemu otoczeniu i sobie. Zacznę od uczelni i studiów. Oto nie słabnie zainteresowanie studiami w SGH – to rynkowa weryfikacja naszej atrakcyjności. Rośnie zdolność naszej uczelni do nauczania w językach obcych – Polaków i cudzoziemców, liczba kandydatów na studia anglojęzyczne i dydaktyczny potencjał uczelni – kandydaci docenili dwa nowe kierunki swoimi wyborami. Rośnie upraktycznienie studiów w SGH. Liczba staży i praktyk zrealizowanych przez studentów w ostatnim roku akademickim wzrosła w porównaniu z rokiem poprzednim o 27%. Badanie Universum organizowane przez pracodawców dowodzi, że 52 % naszych studentów (dwukrotnie więcej niż średnio na rynku) oceniło bardzo wysoko możliwości zdobycia doświadczenia praktycznego w trakcie procesu kształcenia, głównie poprzez staże i praktyki w kraju i za granicą oraz warsztaty i zajęcia prowadzone przez praktyków. To efekt naszej polityki i usilnych starań.
Rośnie współpraca z biznesem, m.in. w ramach Klubu Partnerów SGH, do którego przystąpiły w 2015 r. kolejne trzy firmy: UniCredit Business Integrated Solutions, Bank Zachodni WBK Spółka Akcyjna oraz PKP Cargo S.A. Ta współpraca to korzyści dla firm – zwiększenie rozpoznawalności marki i ich atrakcyjności jako pracodawców. To korzyści dla studentów SGH – zwiększenie szans na zatrudnienie, staże i praktyki. To korzyści dla pracowników uczelni – zachęta i inspiracja do nowatorskich form kształcenia.

Wspólne działania firm i uczelni uzupełnią niebawem projekty „Akademickich Ekspertów Gospodarczych” PLL LOT oraz Poczty Polskiej dla pracowników naukowych z kompetencjami do prowadzenia projektów doradczych oraz konkursy na pracę magisterską firm Mitsubishi i Accenture. Myślę, że to dobry moment na skierowanie do naszych absolwentów–przedstawicieli biznesu serdecznego zaproszenia na Zjazd Absolwentów 24.09.2016 r. – First Global SGH Alumni Assembly, gdzie można będzie nawiązać ważne i inspirujące kontakty. Niewątpliwie dla uczelni jest to szansa dla dalszego upraktycznienia kształcenia. Są to dopiero jaskółki procesu, który rozwijamy i będziemy rozwijać. O jego potencjale i dynamice mówią liczby: od stycznia do września tego roku przychód z obszaru współpracy z biznesem był o 64 % wyższy niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

W programie Najlepsi z najlepszymi studenci mogą współpracować w projektach z Procter and Gamble czy Accenture i potem pisać prace magisterskie ze swoimi promotorami na tematy będące w obszarze wspólnych zainteresowań, połączone z problematyką tych projektów – to m.in. Digital Marketing, Digital Disruptors, Brand Management. Lista firm zainteresowanych tym programem wydłuża się. Firmy oferują też autorskie wykłady dostępne w ramach programów studiów, m.in. w ramach zajęć sieci Global Alliance CEMS, prowadzącej realizowany też w SGH przez naszych kolegów program CEMS MIM, sklasyfikowany na 4. miejscu na świecie w rankingu FT. W polskich rankingach jesteśmy najlepszą uczelnią ekonomiczną, nasze kierunki ekonomii i zarządzania są też wyróżnione pierwszą lokatą. Za te efekty dziękuję i pracownikom i studentom.
Te obserwacje mówią same za siebie. Niewątpliwie bardzo dobra współpraca uczelni z jej wychowankami ciągle niesie możliwości rozwoju. W tym obszarze możemy być lepsi, chcemy być lepsi, potrafi my być lepsi.

Dobra dydaktyka wyrasta z samodzielnych i ambitnych badań naukowych. Odnoszę wrażenie, że sztafeta pokoleń wychodzi ze strefy zmian na znakomitych pozycjach. Nasze SGPiS-owsko-SGH-owskie osobistości przekazują pałeczkę naukowej młodzieży rozpoznawalnej już za granicą, choć jeszcze nie zawsze w Polsce. Po sukcesach Agnieszki Słomki-Gołębiowskiej, Ani Matysiak, Ani Baranowskiej-Rataj i Kuby Growca w latach ubiegłych, laury Nagrody Naukowej Polityki zdobył w tym roku Marcin Kolasa. Do Fulbrighterów: Marii Aluchny, Jacka Mirońskiego, Elizy Przeździeckiej i Marcina Kolasy dołączył Michał Jakubczyk. Marcin Kolasa dołączył laury Polityki do Nagrody Naukowej Premier RP i Fulbrighta dla Seniorów zdobytych w tym samym roku. To już hat-trick, a do końca roku jeszcze trzy miesiące, więc może Marcin Kolasa wyrówna ostatni piłkarski sukces Roberta Lewandowskiego. „Nową normalność” SGH potwierdzają też inne liczby: oto w 2013 roku na tzw. liście filadelfijskiej ukazały się artykuły 32 naszych naukowców, w 2014 roku – już 40! A w tym roku tylko Bogumił Kamiński zapisał sześć artykułów tylko na tej liście. Liczba punktów za artykuły z listy A wzrosła dla całej uczelni o 35%! Średnia liczba punktów na nauczyciela akademickiego w czasopismach z list A i B wzrosła o 8%. Powtórzę i w tym kontekście – możemy być lepsi, chcemy być lepsi, potrafi my być lepsi.

Co więcej, dowiadujemy się właśnie, że mimo spadku środków unijnych łączny wzrost nakładów na naukę wyniesie +6% (wzrośnie z 7.8 do 8.3 mld zł), a w środkach krajowych +15%. Gdy chodzi o szkolnictwo wyższe nie ma istotnej zmiany – nakłady na przyszły rok pozostają takie same jak w 2015 r. Nie może nas to zachwycić, nie jest to jeszcze realizacja spójnej strategii finansowania edukacji, ale trend w budżecie MNiSW jest wyraźny: wzrost w 2015/2014 to +300 mln zł, wzrost w 2016/2015 to +400 mln zł. Dodajmy, że wynegocjowany przez MNiSzW we współpracy z rektorami KRASPu wzrost budżetu NCN zaowocuje większą liczbą grantów. A tu cieszymy się niezwykłym sukcesem: Kolegium Analiz Ekonomicznych ma drugi w kraju, 48%-owy współczynnik sukcesu w swojej dziedzinie naukowej.

Praktyka dowodzi, że z dobrym skutkiem przeszliśmy ważne próby w dojrzałości umiędzynarodowienia procesu kształcenia i badań. Świadczy o tym m.in. certyfikat umiędzynarodowienia CeQuInt nadany kierunkowi International Business przez Europejskie Konsorcjum Akredytacyjne. W badaniach przeszliśmy od etapu, w którym celem współpracy był zagraniczny wyjazd, do etapu, w którym celem wyjazdu zagranicznego jest współpraca w zdobywaniu środków na prowadzenie wspólnych pasjonujących i ważkich badań. Dowodzą tego programy podwójnego dyplomu i międzynarodowe projekty naukowe z naszym udziałem.
Dobra dydaktyka i badania muszą być wspierane przez procesy administrowania i koordynowania – zwykle niedostrzegane, gdy działają sprawnie. Kto zauważył, że ze środków własnych uczelni wyremontowano i wyposażono w sprzęt 17 sal dydaktycznych w budynku G – bez angażowania wykonawców zewnętrznych wyremontowano w ciągu roku 2.100 m2 powierzchni pomieszczeń uczelnianych. Że w budynkach G, A, W i w DS1 dostępna jest sieć Eduroam. Teraz pracownicy i studenci mogą korzystać z sieci WIFI na terenie innych jednostek naukowo-badawczych nie tylko w Polsce, ale również za granicą przy użyciu loginu i hasła SGH, a i nasi goście cieszą się analogicznym ułatwieniem. I tu możemy być lepsi, chcemy być lepsi, potrafi my być lepsi.

Powróćmy zatem do zadanego przed chwilą pytania czy w tym akademickim kołowrotku cokolwiek może się dziać? Cokolwiek zmieniać? Czy jest miejsce dla prawdziwej czy prawdziwego siebie? Czy uczelnia może się zmieniać, czy my możemy uczelnię zmieniać? My? A może ja? Czy ja mogę uczelnię zmieniać? Ja student. Ja pracownik. Ja absolwent. Czy można pokonać terror czynności irytujących i bezmyślnie narzucanych?

Te kilka przywołanych powyżej obserwacji dowodzi, że są wśród nas osoby, które mogą powiedzieć z przekonaniem: tak, to jest możliwie, i dodać – jak w telewizyjnej reklamie – brawo ja! Wszyscy możemy do nich dołączyć – to wymaga odwagi i determinacji. Można je w sobie odnaleźć, ale nie każdemu się udaje. Warto szukać!

Jesteśmy ekonomicznym uniwersytetem i akademicką wspólnotą studentów, pracowników i absolwentów. Nasza droga to nowa służebność, o której mówiłem przed rokiem, nowa realizacji misji SGH, którą jest formowanie umysłów i serc młodych Polaków, tak by byli zdolni do funkcjonowania w globalnych procesach zarządzania i zarządzaniu procesami globalnymi. August Zieliński, założyciel SGH, 110 lat temu wiedział, że Polska przetrwa, jeśli potrafi kształcić gospodarczych liderów. Kształcić na poziomie wyższym. Dziś wiemy także, że polska uczelnia jeśli chce służyć Polsce musi być europejska, jeśli chce być europejska to musi być światowa. Dlatego tak ważną wytyczną naszych działań jest otwartość na odmienne poglądy, kultury, na niedolę. Dlatego przyjmujemy do naszej wspólnoty studentów z kilkudziesięciu krajów jeśli akceptują nasze normy, i na tych zasadach przyjmiemy dalszych widząc w tym sens i szansę.

Dzisiaj uczelnia tętni życiem. Między tygodniem, który upływa i tym, który upłynął niemal jednocześnie mamy szerokie spektrum intelektualnej aktywności. Składa się na to i naukowa konferencja sekcji Academy of International Business z prezentacjami wyników badań gospodarki naszego regionu, i Forum Akademickie Solidarności poświęcone społecznej gospodarce rynkowej, i konferencja „Ożywić Europę” Grupy Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim, i debata towarzysząca Dziedzińcowi Dialogu. Dziedziniec Dialogu odbywa się w różnych miastach europejskich od 2011 r. Jest on pomyślany jako przestrzeń dialogu wierzących z ateistami, agnostykami i obojętnymi religijnie. Nasza wspólnota z pierwszej ręki poznaje całą scenę polskiej debaty. I uczestniczy w tworzeniu jej jakości.

Swoje wystąpienie pragnę zamknąć informacją zapowiadaną i wyczekiwaną. Rozpoczynamy 110. rok nieprzerwanego funkcjonowania naszej uczelni. Taka rocznica nie mogła umknąć niedostrzeżona. Ten rok akademicki będzie rokiem wydarzeń dedykowanych naszej uczelni, które złożą się na wielowymiarowy i wielowątkowy obraz naszego rozumienia naszej uczelnianej tożsamości. Symbolicznym wyrazem tej aktywności jest zaproponowane przez Komitet Organizacyjny rocznicy logo 110-lecia uczelni. Hasło obchodów powstało jako efekt konkursu ogłoszonego przed kilkoma miesiącami i rozstrzygniętego przed kilkoma dniami. Logo ozdobi nasze wydawnictwa, towarzyszyć będzie i konferencjom naukowym, i biegowi SGH, i całej gamie wydarzeń ogólnouczelnianych i organizowanych przez środowiska wewnątrzuczelniane. Przyszedł moment przedstawienia decyzji Komitetu i podania nazwisk laureatów konkursu na logo SGH. Są nimi panie Teresa Florczak oraz Inga Lorent.

Wygrało hasło: z tradycją w nowoczesność. Myślę, że moje wystąpienie objaśniło jego przesłanie. Wiele mówiłem o uczelnianej nowoczesności, więc chcę to zrównoważyć wątkiem uczelnianej tradycji. Trzeba umieć ją dostrzec i zrozumieć. A to może przyjść tylko przez możliwość jej doświadczania. Dlatego szczególnie cieszy mnie właśnie zakończony projekt wirtualnego muzeum SGH, które pozwala poprzez zdjęcia i dokumenty spotkać się z naszą akademicką tradycją. Ten internetowo dostępny z głównej strony uczelni album pozwala interaktywnie poruszać się po uczelni i poznać archiwalia, które nie były dotąd łatwo dostępne. Możemy tam zobaczyć zdjęcia ze wszystkich inauguracji, listy członków Senatów, fotografie rektorów i doktorów, ale i programy zajęć. Praktycznie wszystko co mamy. Z zespołu twórców wyróżnię profesora Janusza Kalińskiego i doktor Barbarę Trzcińską – podarowali nam możliwość doświadczenia siły tradycji, a przez to – ułatwili sprostanie wyzwaniom nowoczesności.
 
 
 
Wykład inauguracyjny nt. Zrozumieć zmianę demograficzną w Europie
wygłoszony podczs inauguracji roku akademickiego 2015/2016
 
Prof. Irena E. Kotowska
Instytut Statystyki i Demografii
Szkoła Główna Handlowa w Warszawie
 
 
Magnificencjo,
Wysoki Senacie,
Szanowni Zgromadzeni,
 
Na wykładzie inauguracyjnym rozpoczynającym rok akademicki 2000/2001 profesor Jerzy Z. Holzer, mój przełożony i nauczyciel, mówił o demograficznych uwarunkowaniach rozwoju Polski. A ja dziś chciałabym mówić o Europie: o zmianach, jakim podlega proces odtwarzania pokoleń, których zrozumienie jest niezbędne dla „konstruktywnej odpowiedzi na tę zmianę”[1].
 
Przynajmniej od dwóch dekad spada dynamika wzrostu liczby ludności Europy i starzeje się populacja. Kolejne projekcje Departamentu Ludności ONZ wskazują na nieuchronny dalszy spadek wielkości populacji Europy mimo zakładanego wzrostu płodności (w projekcji z 2015 r. współczynnik dzietności ogólnej, czyli średnia liczba dzieci przypadająca na kobietę w wieku rozrodczym wzrasta z 1,6 do 1,8) i rosnącego napływu migrantów. Z projekcji Eurostatu z 2013 r. wynika, iż do 2050 r. populacja UE nieznacznie wzrośnie, a potem nastąpi jej spadek. Jednak to, co stanowi główną przesłankę niepokoju o przyszłość demograficzną kontynentu, dotyczy zmian struktur wieku – szybkiemu starzeniu się populacji towarzyszy spadek liczby osób w wieku produkcyjnym. Europa jest jedynym kontynentem doświadczającym zmniejszenia się potencjalnych zasobów pracy.
 
Przyczyną tych zmian są głębokie przeobrażenia procesu odtwarzania pokoleń. Wpisują się one w długookresowe tendencje o charakterze globalnym, których przebieg zależy od stopnia rozwoju ekonomicznego kraju. W rosnącej grupie krajów (od 4. w latach 1950–1955 do 83. w latach 2010–2015 spośród 201 krajów ujętych w statystykach ONZ) płodność spadła poniżej poziomu reprodukcji prostej (współczynnik dzietności nie przekracza 2,1). Jednocześnie postęp w wydłużaniu życia ludzkiego jest najsilniejszy w krajach europejskich oraz Ameryce Północnej – oczekiwana długość życia noworodka w latach 2010–2015 wyniosła 77–79 lat wobec 60 lat w Afryce. Należy jednak zwrócić uwagę na silne zróżnicowanie terytorialne trwania życia w Europie – od blisko 70 lat w Azerbejdżanie czy Rosji do prawie 83 lat w Szwajcarii. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej wciąż dzieli dystans kilku lat od pozostałych krajów UE.
 
Począwszy od lat 1950-tych Europa, Ameryka Północna i Oceania były regionami napływu, a Afryka, Azja i Ameryka Łacińska regionami odpływu migrantów, przy czym strumienie migracji wzrastały w czasie.
 
Połączenie określonych zmian płodności, umieralności i migracji w Europie doprowadziło do powstania nowego porządku demograficznego, który został nazwany przez Dirka van de Kaa ‘nową demografią Europy’ [2]. Europa wyróżnia się więc najniższą płodnością, najdłuższym trwaniem życia i największą liczbą osób sędziwych oraz najwyższą intensywnością napływu migracyjnego. Oprócz utrzymywania się płodności na poziomie, który nie gwarantuje prostej zastępowalności pokoleń, stałego wydłużania się życia ludzkiego oraz rosnącej roli migracji w kształtowaniu liczby ludności mamy do czynienia ze spadkiem przyrostu naturalnego, spadkiem lub stabilizacją liczby ludności oraz znacznymi zmianami struktur wieku. Zmiany te prowadzą do niekorzystnych proporcji między osobami najmłodszymi, w wieku produkcyjnym oraz starszymi. Ponadto utrwalenie się odtwarzania pokoleń na poziomie poniżej prostej zastępowalności przy stałym wydłużaniu życia ludzkiego prowadzi do takich zmian struktur wieku, które ograniczają możliwości zahamowania spadku liczby ludności. Po osiągnięciu pewnego stopnia zaawansowania procesu starzenia się liczba ludności będzie spadać mimo wzrostu dzietności – takie negatywne momentum wzrostu populacji wystąpiło w Europie około 2000 r., a obserwowany w latach następnych wzrost liczby ludności w skali kontynentu odbywał się dzięki migracjom.
 
Jednocześnie należy podkreślić, że przebieg procesu odtwarzania pokoleń właściwy nowej demografii Europy jest zróżnicowany pomiędzy między krajami – w Europie Północnej stosunkowo wysoka dzietność współwystępuje z długim trwaniem życia i dodatnim saldem migracji, zaś w Europie Środkowo-Wschodniej – niska lub bardzo niska dzietność z krótszym trwaniem życia i ujemnym saldem migracji.
 
Jedno z zasadniczych pytań dotyczących zmian procesu reprodukcji ludności brzmi: dlaczego płodność spadła do poziomu poniżej prostej zastępowalności pokoleń i na nim pozostaje? W poszukiwaniu odpowiedzi konieczne jest odwołanie się do zmian zachowań dotyczących rodziny, jakie obserwowane są od lat 1960-tych w Europie. Ich zasadnicze cechy to: mniejsza skłonność do zawierania związków małżeńskich, rosnąca częstotliwość kohabitacji i związków typu LAT (Living-Apart-Together), opóźnianie zawierania małżeństw, osłabienie trwałości związków, zmniejszenie się pożądanej liczby dzieci, odkładanie decyzji o urodzeniu pierwszego dziecka, wzrost liczby urodzeń pozamałżeńskich i dobrowolnej bezdzietności. Najogólniej można je ująć jako: opóźnianie tworzenia związków i rodzenia pierwszego dziecka, spadek płodności, deinstytucjonalizację rodziny, która przejawia się zmniejszeniem znaczenia małżeństwa jako instytucji, destabilizację rodziny. Im później rozpoczynały się te zmiany, tym gwałtowniejszy był ich przebieg. Szczególnie szybkie były one w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce. Ich rezultatem jest zróżnicowanie form rodziny – oprócz rodzin tradycyjnych, których jest coraz mniej, są rodziny tworzone na podstawie związku konsensualnego czy związku LAT i takie, w których przynajmniej jedno z partnerów ma dziecko z innego związku (ich liczba rośnie). Ponadto wskutek rosnącej różnorodności decyzji podejmowanych w różnych fazach przebiegu życia, zmiany sekwencji występowania zdarzeń demograficznych oraz osłabienie lub zerwanie powiązań między nimi zwiększa się zróżnicowanie indywidualnych biografii.
 
Ważną cechą przemian rodziny w Europie jest zmiana relacji na poziomie makro między dzietnością a opóźnianiem decyzji o założeniu rodziny, deinstytucjonalizacją i destabilizacją rodziny. Od drugiej połowy lat 1980-tych dzietność jest wyższa w tych krajach, gdzie więcej dzieci rodzi się poza małżeństwem, zanikła też dodatnia zależność między dzietnością a ogólnym współczynnikiem zawierania pierwszych małżeństw. Wyższa dzietność występuje więc w tych krajach, w których przemiany rodziny są stosunkowo bardziej zaawansowane. Oczywiście tych ustaleń nie można interpretować w kategoriach przyczynowo-skutkowych [3], ale sygnalizują one, iż utrzymujące się znaczenie małżeństwa dla tworzenia rodziny oraz jego stabilność nie gwarantują płodności wysokiej według standardów europejskich (współczynnik dzietności bliski 2,0).
 
Pojawia się zatem pytanie, czy obserwowane zmiany demograficznego modelu rodziny mogą być uznane za przyczynę spadku płodności, na co wskazuje koncepcja drugiego przejścia demograficznego Dirka van de Kaa i Rona Lesthaeghe’a z połowy lat 1980-tych. Odpowiedź jest negatywna. Wiąże się ona przede wszystkim z dyskutowanym od ponad dekady odwróceniem w skali makro korelacji między aktywnością zawodową kobiet a dzietnością – w tych krajach, w których więcej kobiet pracuje, rodzi się więcej dzieci. W krajach tzw. Europy Zachodniej zmiana korelacji wystąpiła w połowie lat 1980-tych, w byłych krajach socjalistycznych UE – około roku 2005 [4]. Zwraca się też uwagę na stopniową odbudowę płodności w krajach skandynawskich, Francji i Holandii: po spadku współczynnika dzietności do około 1,5 w połowie lat 1980-tych wystąpił tam jego stopniowy wzrost i stabilizacja na poziomie 1,8–2,0.
 
Poszukiwanie wyjaśnień doprowadziło do nowych koncepcji, które wiążą zmiany płodności z przemianami ekonomicznego modelu rodziny i zmianami społecznych ról płci. Ich istotą są przeobrażenia społeczne związane ze wzrostem wykształcenia kobiet i ich aktywności zawodowej. Dostęp do edukacji kobiet i ich rosnąca aktywność zawodowa były wprawdzie wymieniane jako elementy przemian strukturalnych w koncepcji drugiego przejścia demograficznego, ale główna uwaga skupiała się w niej na zmianach światopoglądowych, a zwłaszcza zmianach norm i wartości, hierarchii potrzeb i indywidualizacji, na zmianach technologicznych pozwalających na skuteczną kontrolę urodzeń.
 
Rosnąca obecność kobiet na rynku pracy, czy szerzej w sferze publicznej, wymaga zmian zarówno w rodzinie jak i poza rodziną, które prowadzą do redystrybucji pracy zarobkowej i pracy niepłatnej oraz opieki. Trudności łączenia pracy zawodowej z obowiązkami rodzinnymi wynikające z niedostosowań instytucjonalnych i kulturowych są uznane za ważny czynnik obserwowanych przemian rodziny. Model zmian płodności zaproponowany ostatnio przez Gostę Espinga-Andersena i Francesco Billariego odwołuje się do przejścia między ekonomicznymi modelami rodziny – tradycyjnym z ojcem jako żywicielem rodziny i niepracującą matką, poprzez model z pracującą kobietą odpowiedzialną na opiekę nad dziećmi do modelu, w którym rodzice są współodpowiedzialni za dostarczanie środków utrzymania i opiekę. Spadek płodności następował w trakcie rosnących trudności łączenia pracy zawodowej kobiet z obowiązkami rodzinnymi, natomiast rozwiązania instytucjonalne i przemiany kulturowe sprzyjające łączeniu tych aktywności przez oboje (potencjalnych) rodziców, a zwłaszcza większe zaangażowanie ojców w życie rodzinne stwarzają szanse na poprawę płodności.

 
 
 
 









 




Źródło: G. Esping-Andersen, F. Billari, 2015, Re-theorizing Family Demographics, Population and Development Review 41 (1), s. 9.
 
Znaczenie rodziny i decyzji prokreacyjnych znalazło odzwierciedlenie w przywoływanym już raporcie Komisji Europejskiej z 2006 r., który określa kierunkowe działania strategiczne łączące przeciwdziałanie z dostosowaniem do skutków zmiany
demograficznej:
  • promowanie odnowy demograficznej (demographic renewal) poprzez poprawę warunków życia rodzin oraz łączenie pracy zawodowej z życiem rodzinnym,
  • wzrost zatrudnienia: więcej miejsc pracy dobrej jakości, przedłużanie życia zawodowego,
  • wzrost produktywności i konkurencyjności poprzez inwestowanie w edukację i badania,
  • otwarcie na napływy migracyjne i integracja imigrantów,
  • dbałość o równowagę systemu finansów publicznych w celu zagwarantowania funkcjonowania systemu emerytalnego, ochrony zdrowia i opieki długoterminowej.
Po raz pierwszy mówi się o znaczeniu wspierania prokreacji oraz ponownie podkreśla się rolę imigracji. Jednak należy pamiętać, iż imigracje mogą jedynie w ograniczonym stopniu wpływać na zmiany struktur wieku. Analizy polskich demografów, którzy wyznaczyli projekcje ludności krajów UE przy różnych, uzasadnionych merytorycznie wariantach napływu migrantów, pokazują jego wyraźny wpływ na dynamikę liczby ludności, nieco słabszy na zmiany zasobów pracy, najsłabszy – na spowolnienie procesu starzenia ludności [5].
 
Jest to ważna zmiana. Uznanie bowiem, iż nie tylko właściwe wykorzystanie istniejących zasobów ludzkich (co dominowało dotąd), ale także ich tworzenie wpływają na rozwój, oznacza w konsekwencji zasadniczą zmianę podejścia do rodzin w określaniu strategicznych celów rozwoju i sposobów ich realizacji. To podejście znajduje także odzwierciedlenie w koncepcji inwestycji społecznych jako właściwym modelu polityki społecznej.
Na strategiczne znaczenie wspierania rodzin wskazywał także prof. Jerzy Z. Holzer, który mówił 16 lat temu, że przy budowie programu strategicznego rozwoju Polski trzeba brać pod uwagę stwarzanie warunków dla zakładania rodzin i powoływania do życia pierwszego i drugiego dziecka.
 
 
  1. European Commission, 2006, The Demographic Future of Europe – from Challenge to Opportunity, Communication from the Commission, Brussels.
  2. Dirk van de Kaa użył tego określenia w swoim referacie „The New Demography of Europe” wygłoszonym w dn.8.05.2003r. z okazji nadania mu tytułu doktora honoris causa Szkoły Głównej Handlowej.
  3. Kotowska I.E., Jóźwiak J., 2012, Nowa demografia Europy a rodzina, Roczniki Kolegium Analiz Ekonomicznych, Zeszyt 28/2012.
  4. A.Matysiak, 2011, Interdependencies between fertility and women’s labour supply, Springer.
  5. Bijak J., Kupiszewska D., Kupiszewski M., 2008, Replacement migration revisited: Simulations of the effects of selected population and labour market strategies for the aging Europe, 2020–2052, Population Research Policy Review.


Źródło: Gazeta SGH, nr 319, październik 2015





 
 
 
 
 
Praca wykonana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „Narodowy Program Rozwoju Humanistyki" w latach 2012-2015